Odgryzłam kawałek mięsa. Siedzieliśmy w ciszy dobre pare minut i
rozkoszowaliśmy się smakiem zwierzyny. Potem Furaha powiedział:
- Mniam... Teraz muszę odpocząć.
Ułożył się na słomie.
- Może już pójdę? Muszę trochę posprzątać w mojej jaskini.- powiedziałam i poszłam do siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz