Szczeniaki

.
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh-gTbcvfUEYeo7PmXg_piRKoTpck0EQGoWriGsMAC-ljunq0qBMKfAAEQvXXlk-5XnwoDQQFxrkT0YycVNuNVcsCWy6RCNJV3XXUEx-i27LtlrOcfFkwSav2sCEzFyNqVcN6sN6x4YQzI/s1600/DSC02098.JPG
 Imię: Aramis
Rasa: Gończy Polski
Ksywa: Myśliwi mówili na niego Aramis,ale zdarzało się też czasem Armi.
Wiek: 10 miesięcy
Rodzina: Ma tylko poza sforą:
Ojciec - Atos (nie żyje...zginął w polowaniu na niedzwiedzie.)
Matka - Imperia (daleko,daleko stąd)
Bracia - Katon i Kadin (nie wie czy nawet jeszcze żyją)
Aktualnie zajmuje nim się Despero El Diablo
Rodowód: Nic o tym nie wie...
Umaszczenie: Czarne podpalane
Zauroczona: Nie to mu w głowie
Charakter: Aramisa nie można już porównać do szczęśliwego i pełnego życia szczeniaka,bo ten świat już go zniszczył na dobre...tego nie da się już niestety cofnąć.Sam już nie pamięta chwili w której ktoś go przytulił i pochwalił.Żył w ciągłym strachu i jako dwumiesięczny szczeniak zaczął morderczy trening który ledwo przeżywały inne szczeniaki które też były trenowane na łowców.Bo kiedy ojciec Aramisa zginął w starciu z niedzwiedziem myśliwy zażądał by pierwszy szczeniak Atosa i Imperii poszedł w ślady ojca.Pod czas tych treningów za każdy pisk był bardzo bity co sprawiło,że bardzo się utwardził i dziś ból nie ma dla niego większego znaczenia.Żyje dyscypliną i siłą w którą wieży bardziej niż w cokolwiek innego.Drugi pies nie ma dla niego znaczenia i mimo wzrostu dzięki swojemu sprytowi umie pokonać dorosłego psa.Polega tylko i wyłącznie na sobie i utrzymuje się na własnych zasadach i prawdach.Umie kontrolować swoje emocja i zawsze zachować równowagę.Jest bardzo silny fizycznie i psychicznie.Zawsze bez względu na wszystko musi osiągnąć swój cel.Nawet jeśli miałby przejść po trupach i zmierzyć się z ogniem i tak się nie podda i będzie brnął do końca.Wiele dorosłych psów podziwia go,ale Aramis nie zwraca na to uwagi,bo wie,że kiedy spocznie na laurach znów spuści się na dno.Jego przewodnikiem nie są oczy,ale wprost doskonały słuch.Sam doskonale wie,że jest inny...ale nie chce tego zmieniać.Nie chce ciepła,ani opieki...wie,że sam doskonale da sobie radę.Utrzymuje się często na obrzeżach sfory "rozmawiając" z innymi zwierzętami jak z równym sobie.Nie boi się gryfów,smoków i niedziwdzi,bo wie,że jak takie zwierzę podejdzie się od dobrej strony okaże ci to samo...nie potrzebuje innego towarzystwa.
Znajomi: Tylko Despero
Inne zdjęcia: -
Steruje: JULKAR

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz