Suczka poszła. Następnego dnia z rana wstałem bardzo szybko. Dałem buziaka Wichurze i powiedziałem,że idę na obchód sfory lecz najpierw upolowałem mojej gwiazdce śniadanie. Sobie też. Gdy zjadłem wybiegłem jak szalony z jaskini i ruszyłem w stronę Siento. Tam spotkałem Essix która leżała i spała!
-Essix?Dlaczego śpisz na ziemi.-spojrzałem na nieco zdziwioną suczkę.
-Co?-spojrzała na mnie.
-Dlaczego śpisz na ziemi w lesie!?-spojrzałem na nią z wyrzytem.
Essix?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz