-Dziękuję za pomoc - suczka uśmiechnęła się do nas.
-Nam nie dziękuj, podziękuj Despero.-Wichura pomogła wstać suczce.
-Dobrze - odpowiedziała i skierowała się w stronę wyjścia
-Co chciałaś nam powiedzieć?-zatrzymałem ją w drodzę.
-Już nie ważne - pognała przed siebie a ja złapałem odpowiedni dla mnie moment. Rzuciłem się na Wichurę i mocno przytuliłem. W tym momencie suczka nie ruszała się z wrażenia. Liznąłem ją delikatnie w policzek. Odsunęła łeb w drugą stronę. Przyciągnąłem jej głowę i zacząłem namiętnie całować. Na początku suczka stawiała opory lecz po kilku minutach obezwładniona wtuliła się we mnie. Ten moment był błogi. Ja z moją ukochaną w miłosnym pocałunku. Jednak to co dobre nie trwa wiecznie. Zszedłem z suczki a ta zdezorientowana usiadła.
-Wichura kocham cię, czy zechcesz zostać moją partnerką?-nastała chwila grozy. Jaka będzie jej odpowiedź? Nie wiem
Wichura?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz