| Droga do Jeziora Wiecznej Wiosny |
-Podaj łapę madame - suczka słysząc to zrobiła jeden zgrabny ruch podcinając mi nogi. Wylądowałem na twardym podłożu.
-Au-warknąłem ochoczo.
-No co? -zaśmiała się błogo a ja podskoczyłem na równe nogi. Wichura popatrzyła na mnie spod oka a ja zachęciłem
-Chodź, pokaże ci miejsce gdzie jest wieczna wiosna. - Powiedziałem do suczki i ruszyliśmy. Droga była długa jednak ta wytrwale szła za mną. W końcu doszliśmy do miejsca pełnego kwiatów.
-Co to?-rzekła zdziwiona.
-To?To dopiero początek. -pociągnąłem suczkę dalej.
A oto to, czego szukamy czyli...Jezioro Wiecznej Wiosny. - suczce zabrakło tchu. Rozglądała się wokoło. Jej wzrok przykuły dwa łabędzie:
| Jezioro Wiecznej Wiosny |
Wichura?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz