-Ja też jestem z lasu...a tak konkretnie to z niedawno upadłej sfory.-Odpowiedziałam z smutkiem.
-A czemu upadła?-Spytał pies.
-Była wojna i nie wiem nawet czy inni przeżyli...wczoraj zaatakowały nas
wilki.Cała wataha,a my nie mieliśmy szans.-Odpowiedziałam i jeszcze
bardziej posmutniałam.
(Furaha?Brak weny...)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz