-Dobry nie?-spojrzałem wesoło na suczkę.
-Pyszny i dorodny, ty go upolowałeś?-mówiąc to ugryzła kolejny kawał mięsa.
-Tak, ale razem z Carmen przytargaliśmy go tu. - oderwałem nogę od łosia i łapczywie jadłem.
-Aha, ja najbardziej lubię mięso z uda, jest takie soczyste a ty?-popatrzyła na moją ubrudzoną twarz i zachichotała.
-Ja najbardziej lubię szpik kostny. Jest bardzo pożywny i można się nim na jeść - rzeczywiście bardzo go lubiłem. Jednak aby się do niego dostać trzeba było się napracować.
Essix?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz