niedziela, 15 lutego 2015

Od Furahy C.D.Wichura

-To możemy już sobie iść,prawda?-już odwróciłem się i gdy miałem ruszyć zatrzymał mnie głos tego "dowódcy"
-Nie!
-Dlaczego?-spojrzałem na niego z wyrzutem.
-Albo nam pomożecie albo weźmiecie tamtego szczeniaka!- wskazał palcem na szczeniaka rasy mieszanej.
-Bo co nam zrobisz!?-warknąłem na niego i miałem ochotę już na niego skoczyć ale Wichura położyła łapę na uszach i zaczęła ciągnąć w stronę szczeniaka. Niechętnie poszedłem z suczką na bok.
-Szybciej!-szeptała mi do ucha. Pospiesznie schowaliśmy się w krzakach.
Nagle usłyszeliśmy nieprzyjemny krzyk i ujadanie psów. To ludzie dopadli tych "dowódców". Wichura kurczowo zatykała oczy szczeniakowi.


Wichura?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz