-Ładne widoczki mamy, nie? - przerwałem ciszę. Wichura odcięła się na moment od świata. Bacznie obserwowała i analizowała wszystko co się kiedykolwiek i gdziekolwiek działo. Widziałem,że prowadziła dużą burze mózgów.
-No, piękne ale czas mija...co robimy?--stanęła na równe nogi w gotowości. Czekała na moją odpowiedź z dużym zniecierpliwieniem a ja nie wiedziałem co jej odpowiedzieć. Jednak do głowy przyszedł mi pewien pomysł...
-Wichura, czy ty lubisz skałki?
Wichura?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz