niedziela, 8 lutego 2015

Od Furahy C.D.Salvaji

Stałem przed jaskinią suczki. Gdy ta wyszła stanęła jak wryta i patrzyła w moją stronę. Miałem wrażenie,że strasznie się mnie przestraszyła.Nastała długa krępująca cisza lecz nadrabiałem słodkim uśmiechem w oczekiwaniu aż Salvaji się odezwie lub wyda gest który znaczył by,że ochłonęła. Jednak nic nie zrobiła więc zacząłem działać.
-Co się stało?
-Nic.
-Przestraszyłem cię?
-Nie.
-To dlaczego masz taką kapryśną minę.


Salvaji?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz