wtorek, 10 lutego 2015

Od Furahy C.D.Wichura

-To już wszystkie? - patrzyłem spokojnie w stronę damy która bez względu na wszystko i na to czy mi się to podoba śmiała się leżąc na ziemi. Nie postrzeżenie przygwoździłem ją do ziemi i zbliżyłem jej usta do moich. Chyba wiadomo co miało wyniknąć, suczka nie stawiała oporów lecz do jaskini wpadła ledwo żywa Essix. Nie zauważyła zajścia bo zaraz po wejściu padła nieprzytomna na ziemię.
-Co ci jest?-podbiegliśmy do niej.Ta nieodpowiadała.
-Leć po jakiegoś medyka!-Wichura wydzierała się na mnie.
-Ale my nie mamy w sforze medyka!-krzyknąłem na nią.


Wichura?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz